Rejestracja

Please leave these two fields as-is:
UWAGA: Prosimy o rozwiązanie prostego równania matematycznego!
zamknij

Zaloguj się

Zapomniałeś hasła?

Jeżeli nie pamiętasz swojego hasła, wyślemy Ci nowe - wystarczy skorzystać ze specjalnego formularza
Przypomnij mi hasło

Zarejestruj się
Napisano: 26 sierpnia 2010

Liczba komentarzy: 6
NIK – Badania kliniczne poza kontrolą

Jak podaje Gazeta Wyborcza, Najwyższa Izba Kontroli negatywnie oceniła sposób prowadzenia badań klinicznych w Szpitalach Uniwersyteckich w całej Polsce.

NIK kontroluje Szpitale Uniwersyteckie w całej Polsce
Zamiast na nich zarabiać, w latach 2006-2008 (których dotyczyła kontrola) szpitale ponosiły  ogromne koszty tych badań. Tymczasem  ogromne pieniądze trafiały do kieszeni… przedsiębiorczych lekarzy, którzy byli wykonawcami zleceń.

Dodatkowymi korzyściami były wyjazdy na konferencje i szkolenia, finansowane przez zlecających badania sponsorów, w celu przedstawienia ich wyników. Liczba wyjazdów wahała się w zależności od szpitala. W badanych dwóch latach było to od 107 wyjazdów w szpitalu klinicznym w Białymstoku do 1397 w Szpitalu Uniwersyteckim (SU) w Krakowie!

Jednym z kontrolowanych szpitali był właśnie Szpital Uniwersytecki w Krakowie. Jak podaje Gazeta Wyborcza, lista niedopatrzeń jest długa: od nierzetelnej kalkulacji kosztów badań po brak wiedzy, kiedy i co testuje się na pacjentach.

W wystąpieniu pokontrolnym podanym do wiadomości publicznej, NIK pisze:

„NIK negatywnie ocenia brak monitorowania stanu realizacji umów o przeprowadzenie badań klinicznych skutkujących brakiem wiedzy dyrektora o badaniach toczących na terenie szpitala”

W latach 2006-2008 w  SU prowadzono 252 badania, w tym 221 dotyczyło leków, a 20 wyrobów medycznych. Według Gazety  administracja nie miała kontroli nad tymi badaniami, rejestr był niekompletny, nie wiadomo było np., ilu pacjentów szpitala w nich uczestniczy. Leki podawane pacjentom nie przechodziły przez szpitalną aptekę, co jest niezgodne z prawem  farmaceutycznym.

1 grudnia 2008 roku, czyli w dniu rozpoczęcia kontroli przez NIK, apteka SU UJ miała zarejestrowanych zaledwie 16 proc. próbek leków do badań. Wiele  kontrowersji wywołało też finansowanie badań – w jednym przypadku wynagrodzenie za pacjenta dla szpitala „ustalono na kwotę nie wyższą (!!!) niż 167 Euro, a w odpowiadającej jej umowie zawartej przez sponsora z badaczem, wynagrodzenie badacza ustalono na kwotę 61 610 Euro” (!!!) – można przeczytać w raporcie NIK.

Według Gazety, NIK do publicznej wiadomości podała tylko część swoich ustaleń. Wszystkie materiały do dalszego wykorzystania dostały m.in. prokuratura, CBA, ABW i organy podatkowe.

Z zainteresowaniem będziemy śledzić wyniki kontroli 2009-2010.

image_pdfimage_print
Podziel się ze znajomymi
Skocz do formularza

Komentarze 6

  1. 1

    Ciekawe co wykaże następna kontrola… Znając życie nic się nie zmieni a poleci tylko parę mało znaczących głów

    7 lat temu profil
  2. 2

    Znając życie nikt nie poleci 😉

  3. 3

    Dlatego właśnie w Polsce powinny szerzej rozwijać się rzetelne firmy monitorujące badania kliniczne. Na dzień dzisiejszy monitorów mamy mało, a zapotrzebowanie coraz większe.
    Poprzez takie działania wiele badań traci wiarygodność. Pieniądze parują, a my stoimy w miejscu…

    7 lat temu profil
  4. 4

    Może i jest zapotrzebowanie na CRA ale senior CRA. Młodzi mają niewielkie szanse, więc muszą ‚czyhac’ na okazję i trzymać kciuki by ich wreszcie ktoś zauważył.
    Swoją drogą trochę dziwny ten zupełny brak kontroli. Z tego co wiem firmy CRO starannie dbają o prawidłowy przebieg badań klinicznych. Być może staranność kończy się na etapie badania a nieład rozpoczyna się od swawoli szkoleń..drogich szkoleń..

  5. 5

    Tu nie chodzi o kwestię CRA i monitoringu badań klinicznych przez firmy farmaceutyczne, ale o część tej procedury realizowaną przez lekarzy i ośrodki kliniczne: o spore pieniądze które gdzieś wyciekają na linii szpital-lekarz…
    Sytuacje opisane w tym poście są mi dziwnie znajome….hmm.

    7 lat temu
  6. 6

    Wynagrodzenie dla lekarzy – badaczy płacone są za wykonanie wieloletniej obserwacji chorego i opieki medycznej nad chorym włączonym do badań. Sumy przeznaczone na ten cel obejmują więc ogrom pracy i duże zobowiązania, a wynagrodzenia są płacone tylko za dokonane wizyty per rata. Młody, ale dobrze wykształcony prawnik, po szkoleniach zagranicznych, dobrze władajacy jezykiem bierze 1tys pln za godzinę pracy. Dla badaczy, którzy w ramach swej pracy muszą wprowadzić do CRF kilkanaście do kilkadziesięciu tysięcy danych dla jednego chorego wychodzi to duzej mniej !

    7 lat temu
  7. Dodaj komentarz
    (wymagany)
    (wymagany)
    (wymagany)

    Pola oznaczone znaczkiem W są obowiązkowe. Musisz wypełnić wszystkie pola wymagane, aby dodać komentarz.
    Twój adres email, który podasz nie zostanie opublikowany z Twoim komentarzem.

    W treści komentarza dozwolone są tagi XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

do góry