Rejestracja

Please leave these two fields as-is:
UWAGA: Prosimy o rozwiązanie prostego równania matematycznego!
zamknij

Zaloguj się

Zapomniałeś hasła?

Jeżeli nie pamiętasz swojego hasła, wyślemy Ci nowe - wystarczy skorzystać ze specjalnego formularza
Przypomnij mi hasło

Zarejestruj się
Napisano: 05 października 2010

Liczba komentarzy: 5
Jak napisać pracę magisterską studiując biotechnologię?

Od dawna podejrzewałam, że system studiów dwustopniowych nie sprawdzi się w praktyce, w każdym razie w naukach biomedycznych. Na dowód długo nie trzeba było czekać. Wystarczy rzucić okiem na „podział godzin” studentów Studium Biotechnologii Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.

Po ujawnieniu rozkładu zajęć tegoroczni magistranci – oraz ich promotorzy – stwierdzili z wielkim zdziwieniem, że w ramach drugiego semestru (dawny pierwszy semestr V roku studiów) studenci biotechnologii UR nie mają ani jednego dnia w tygodniu, który mogliby poświęcić wykonywaniu badań do pracy magisterskiej. Jedyny czas, który mogą spędzać w laboratorium to weekendy. Ale konia z rzędem temu, kto potrafi zaplanować rozsądny cykl doświadczeń, który można przeprowadzić w parę weekendów, jednocześnie przygotowując się do rozlicznych zajęć.

W dobrych dawnych czasach (czyli jeszcze rok temu) magistranci studiów jednostopniowych Biotechnologii na różnych polskich Uniwersytetach mogli zgromadzić odpowiednią liczbę punktów ECTS już na czwartym roku, a cały ostatni rok poświęcali pracy w laboratorium. Wielu świeżo upieczonych magistrów miało zapewne wrażenie, że w ten jeden rok nauczyło się więcej niż w czterech poprzednich latach, a wyniki z pracy magisterskiej często stawały się podstawą pierwszej poważnej publikacji naukowej magistranta. I komu to przeszkadzało? Podobno musieliśmy się dostosować do wymogów Unii Europejskiej zamieniając wszystkie kierunki studiów w dwustopniowe. Jednak na niektórych uczelniach europejskich (np. na takim University of Cambridge) studia wciąż są jednostopniowe, czteroletnie – kończą się uzyskaniem tytułu magistra i pozwalają podjąć studia doktoranckie, (zobacz tutaj: – The fourth-year options: It’s possible to take a fourth year in Biochemistry , History and Philosophy of Science or Systems Biology , leading to an MSci degree”). Czyżby Zjednoczone Królestwo nie było członkiem Unii Europejskiej?

Za nadgorliwość ministerialnych urzędników płacić będzie oczywiście młodzież. A magister studiów dwustopniowych uzyska co prawda upragnioną „mobilność” w czasie studiów, ale opuści je z mniejszymi umiejętnościami pracy w laboratorium, co chyba nie było upragnionym celem reformatorów.

Logo Biotechnologii na UR w Krakowie
Teraz w opisie studiów magisterskich „Biotechnologia – studia II stopnia” znajdujemy: „Studia drugiego stopnia trwają nie krócej niż 4 semestry, gdy dotyczą absolwentów studiów licencjackich. Liczba godzin zajęć nie powinna być mniejsza niż 1000. Liczba punktów ECTS nie powinna być mniejsza niż 120. Studia drugiego stopnia trwają nie krócej niż 3 semestry, gdy dotyczą absolwentów studiów inżynierskich. Liczba godzin zajęć nie powinna być mniejsza niż 900. Liczba punktów ECTS nie powinna być mniejsza niż 90.”

W przypadku inżynierów z dyplom UR 900 godzin w trzy semestry, to średnio 300 godzin w semestrze. Przy czym za pracę magisterską student otrzymuje jedynie (lub aż) 20 punktów ECTS – czyli mniej niż jedną czwartą tego, co musi uzyskać w całości.

W grupie treści podstawowych kształcenia zakłada się:

„1. Kształcenie w zakresie metodologii pracy doświadczalnej

Treści kształcenia: Opracowanie hipotez wyjściowych. Planowanie eksperymentów. Optymalizacja technik doświadczalnych. Opracowanie i weryfikacja danych doświadczalnych. Przygotowanie danych do publikacji.

Efekty kształcenia: umiejętności i kompetencje: samodzielnego planowania i prowadzenia prac doświadczalnych; opracowywania wyników doświadczalnych w formie nadającej się do publikacji.” (za http://kierunki.studia.studentnews.pl/s/1613/34076-Kierunki-studiow-opisy-standardy-kwalifikacje-program-praktyki/24395-Biotechnologia-studia-II-stopnia.htm).

Tylko jak uzyskać taki efekt kształcenia nie oglądając niemal studenta w laboratorium. Kiedy ma on nabyć owe umiejętności – jeżdżąc z zajęć na zajęcia po całym mieście, pisząc kolokwia i egzaminy na licznych kursach aż do dnia obrony, napisanej w czasie ferii świątecznych i weekendów, pracy magisterskiej. Trudno doprawdy doszukać się w tym planie dbania o dobre wykształcenie absolwentów, a nawet – elementarnych zasad zdrowego rozsądku.

Margit

image_pdfimage_print
Podziel się ze znajomymi
Skocz do formularza

Komentarze 5

  1. 1

    Równanie do zachodnich standardów nauczania jeszcze nigdy nie wyszło nam na zdrowe.Problem polega na tym, że zachodnie uczelnie stać na dużą ilość zajęć praktycznych, a naszych nie. Dochodzi wtedy do paradoksu zajęć praktycznych w teorii. Poza tym wieloletnie doświadczenie mówi mi, że władze naszych uczelni i wydziałów rzadko kiedy myślą o studentach układając program zajęć i siatki godzin . Nic dziwnego, że jakość polskich absolwentów spada z roku na rok, a praktyki uczymy się tak naprawdę dopiero pracując…

    6 lat temu profil
  2. 2

    Wkrótce okaże się, że studenci będą oglądali laboratoria na poglądowych prezentacjach multimedialnych… Aktualna sytuacja nie wróży niczego dobrego, zwłaszcza że wśród wymagań pracodawców zawsze obecnym elementem jest doświadczenie w pracy laboratoryjnej. Rodzi się kolejne paradoksalne pytanie: jak zdobyć doświadczenie bez pracy w labie i jak zdobyć pracę w labie bez doświadczenia?

  3. 3

    Zgadzam się, jak 12 osób stoi i patrzy, wykonując wspólnie ćwiczenie dla jednej osoby trudno uznać, że się coś umie. Niestety bez funduszy nie ma co liczyć na porządne ćwiczenia. Naprawdę czegoś nauczyłam się dopiero wykonując część praktyczną pracy licencjackiej

    6 lat temu profil
  4. 4

    Gdyby nie możliwość wykonywania badań magisterskich przez 2 lata- począwszy od początku 4-go roku, nie wiem ile umiałabym zrobić na stażu absolwenckim, który doprowadził mnie do mojej dzisiejszej posady. Czy umiałabym cokolwiek i dostała tę pracę? Nie wiem. Ale współczuję wszystkim tym, którzy z braku czasu nie są w stanie nabyć wiedzy praktycznej, bo bez tego trudno się odnaleźć potem w pracy zawodowej…

    6 lat temu
  5. 5

    Biotechnologia na UR jest uważana za kierunek elitarny, jednak w ogóle nie da się tego odczuć. Prawda jest taka, że studentami nikt się nie przejmuje jeżeli chodzi o czas na przeprowadzenie badań do pracy magisterskiej. W takiej niezdrowej sytuacji, prawdopodobnie część studentów z pewnością nie obroni się w terminie, co zaburzy ich dalszą karierę naukową. Śmiem twierdzić, iż wiele ciekawych i ambitnych tematów prac magisterskich zostanie „okrojonych” i to w tym wszystkim jest najsmutniejsze.

    6 lat temu
  6. Dodaj komentarz
    (wymagany)
    (wymagany)
    (wymagany)

    Pola oznaczone znaczkiem W są obowiązkowe. Musisz wypełnić wszystkie pola wymagane, aby dodać komentarz.
    Twój adres email, który podasz nie zostanie opublikowany z Twoim komentarzem.

    W treści komentarza dozwolone są tagi XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

do góry