Rejestracja

Please leave these two fields as-is:
UWAGA: Prosimy o rozwiązanie prostego równania matematycznego!
zamknij

Zaloguj się

Zapomniałeś hasła?

Jeżeli nie pamiętasz swojego hasła, wyślemy Ci nowe - wystarczy skorzystać ze specjalnego formularza
Przypomnij mi hasło

Zarejestruj się
Napisano: 06 maja 2012

Liczba komentarzy: 0
Nowy test serologiczny, czyli ‚litery krwią pisane’

Grupa uczonych z Monash University w Australii opracowała bardzo spektakularny biosensor, który dosłownie wypisuje krwią badanego, które antygeny układu AB0 i RhD posiada.

Biosensor dla układu grupowego AB0 w formie małego prostokątnego skrawka specjalnego „papieru” z trzema okienkami testowymi podobno został zainspirowany książkami o Harrym Potterze (!), w których bohater może ujawnić treść wiadomości czy też sekretne przejście, skrapiając zaczarowaną powierzchnię własna krwią.

Jak to działa? Trzy biosensory zajmują powierzchnię w kształcie jednego ze znaków: A, B, oraz ⊗. Powierzchnię A opłaszczono przeciwciałami anty-B, powierzchnię B przeciwciałami anty A. Na powierzchni trzeciego biosensora naniesiono kształty X (reagujący na oba typy antygenów A i B)  który reaguje z każdą próbką krwi, oraz opisane  na nim „0”, (razem tworzą znak ⊗). W efekcie dla grupy krwi A pojawia się napis „A⊗”, dla B „B⊗”, dla AB „AB⊗”, zaś dla grupy 0: „0”- X zanika po przepłukaniu solą fizjologiczną.

Każdy serolog powinien tutaj zaprotestować: w dziedzinie serologii transfuzjologicznej istnieją bardzo wyśrubowane kryteria dotyczące typowania układów grupowych (wie to każdy, kto miał choćby bardzo podstawowy kurs serologiczny!).

Metody paskowe, takie jak ta są zbyt proste i zbyt niepewne. Badacze australijscy argumentują potrzebę wprowadzenia testu następująco: w krajach trzeciego świata i w sytuacjach zagrożenia życia (np. po kataklizmach) wykonanie pełnej diagnostyki dla układu AB0 trwa za długo, a niedokształcony personel, zajmujący się przetaczaniem np. w ośrodkach afrykańskich lub podczas klęsk żywiołowych nawet w 80% przypadków nie potrafi poprawnie wykonać lub zinterpretować takiego testu.  Australijczycy twierdzą także, że test jest tak samo wiarygodny jak wykonywany w profesjonalnych jednostkach, ale tańszy i szybszy.

Czy taka technologia znajdzie dla siebie miejsce w apteczkach sanitariuszy? W obwarowanej licznymi obostrzeniami i procedurami serologii nie ma dla niej póki co miejsca, ale kto wie, może kiedy?

Litery krwią pisane
czy nowy biosensor dokonujący identyfikacji grup krwi przyjmie się w praktyce medycznej?
Źródło: Monash University

Marzena Pieronkiewicz

image_pdfimage_print
Podziel się ze znajomymi
Skocz do formularza

Komentarze 0

Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu, napisz coś!
  1. Dodaj komentarz
    (wymagany)
    (wymagany)
    (wymagany)

    Pola oznaczone znaczkiem W są obowiązkowe. Musisz wypełnić wszystkie pola wymagane, aby dodać komentarz.
    Twój adres email, który podasz nie zostanie opublikowany z Twoim komentarzem.

    W treści komentarza dozwolone są tagi XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

do góry