Rejestracja

Please leave these two fields as-is:
UWAGA: Prosimy o rozwiązanie prostego równania matematycznego!
zamknij

Zaloguj się

Zapomniałeś hasła?

Jeżeli nie pamiętasz swojego hasła, wyślemy Ci nowe - wystarczy skorzystać ze specjalnego formularza
Przypomnij mi hasło

Zarejestruj się
Napisano: 23 lutego 2012

Liczba komentarzy: 0
Origami-DNA: od pop-artu do terapii

Od kilku dni na większości portali można spotkać nagłówki o rewolucyjnych „robotach DNA leczących raka”. Na próżno jednak szukać w tych newsach precyzyjnej informacji, czym tak naprawdę są te „roboty” i jak powstały, a jest to najbardziej fascynujący fragment całej historii.

Otóż „nanoroboty”, jak nazwano te twory, to nic innego jak odpowiednio zagięte w przestrzeni sznury DNA, uformowane na kształt pudełka lub klamry.  Ich stworzenie nie byłoby możliwe, gdyby nie prace Paula W.K. Rothemunda, który w toku 2006 opublikował w Nature fascynujące i zabawne „hafty” wykonane nicią DNA. Przedstawiały one gwiazdki, uśmiechnięte buźki Mr Smiley, kwadraty, trójkąty, prostokąty…  Zdjęcia tych struktur, sfotografowanych mikroskopem elektronowym robią ogromne wrażenie i były nawet częścią ekspozycji Museum of Modern Art w Nowym Jorku.

Rysunki DNA były zabawne, owszem, ale niedługo potem zaczęły się badania nad zaprzęgnięciem sztuki współczesnej do pracy w służbie nanotechnologii. Do 2009 roku grupie duńskich badaczy z Danii i Niemiec udało się stworzyć trójwymiarowe pudełko z ruchomym wieczkiem. Stąd już tylko krok do enkapsulacji w pudełkach cząsteczek leków- dokonali tego w zeszłym tygodniu badacze pod kierunkiem George’a Church’a (którego inny projekt opisywaliśmy także w tym tygodniu).

Jak wyglądają „nanoroboty”? Najłatwiej wyobrazić je sobie jako klamry z zawiasem, w których wnętrzu zamknięte są przeciwciała lub cząsteczki terapeutyczne. „Zamek molekularny”, spinający klamrę zawiera antygen, który przyłącza się tylko do konkretnego typu komórek, aktywując mechanizm otwierający. Działanie nanorobotów zostało wszechstronnie przetestowane w serii sprytnych eksperymentów z zastosowaniem komórek białaczkowych i cytometru przepływowego. Roboty efektywnie wyszukują swoje cele, otwierają się tylko dla nich i zmuszają do komórkowego samobójstwa.

Diabeł z pudełka
Nanoroboty DNA to nośniki, otwierające się w obecności komórek nowotworowych i eksponujące zawarte w nich cząsteczki lecznicze
Tak oto origami z DNA trafiło z galerii sztuki wprost do kliniki. Miejmy nadzieję, że stąd niedaleko już do fabryki, a potem do apteki.

Zachęcam serdecznie do zapoznania się z arcyciekawymi materiałami źródłowymi, szczególnie z wykładami TED twórcy origami DNA, P. Rothermunda, oraz ze świetnym artykułem z blogu Nic Prostszego.

 

TED: Paul Rothemund casts a spell with DNA

TED:Paul Rothemund details DNA folding

Nic Prostszego: Nanoboty w akcji

Nature: Folding DNA to create nanoscale shapes and patterns (2006)

Nature:  Self assembly of a nanoscale DNA box (2009)

Science: A Logic-Gated Nanorobot for Targeted Transport of Molecular Payloads (2012)

 

Marzena Pieronkiewicz

image_pdfimage_print
Podziel się ze znajomymi
Skocz do formularza

Komentarze 0

Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu, napisz coś!
  1. Dodaj komentarz
    (wymagany)
    (wymagany)
    (wymagany)

    Pola oznaczone znaczkiem W są obowiązkowe. Musisz wypełnić wszystkie pola wymagane, aby dodać komentarz.
    Twój adres email, który podasz nie zostanie opublikowany z Twoim komentarzem.

    W treści komentarza dozwolone są tagi XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

do góry