Rejestracja

Please leave these two fields as-is:
UWAGA: Prosimy o rozwiązanie prostego równania matematycznego!
zamknij

Zaloguj się

Zapomniałeś hasła?

Jeżeli nie pamiętasz swojego hasła, wyślemy Ci nowe - wystarczy skorzystać ze specjalnego formularza
Przypomnij mi hasło

Zarejestruj się
Napisano: 13 października 2011

Liczba komentarzy: 6
Kiełbasa wyborcza czy szansa na otwarty dostęp do zawodu diagnosty laboratoryjnego?

Jesteśmy świeżo po wyborach, emocje towarzyszące walce o wyborców powoli opadają, pozostaje nam teraz tylko oczekiwanie na spełnienie przedwyborczych obietnic. Jednym z ostatnich akcentów kampanii było zauważenie przez czołowe partie problemu, który dotyczy także — a może nawet w szczególności — środowiska diagnostów laboratoryjnych.

Trzy tygodnie temu Fundacja Republikańska opublikowala raport o występowaniu tak zwanych „zamkniętych zawodów” w poszczególnych krajach Unii Europejskiej. Okazuje się, że Polska jest niechlubnym liderem tego rankingu z 380 zawodami zamkniętymi,w porównaniu na przykład ze 152 w Niemczech czy 218 w Wielkiej Brytanii. Podczas minionej kadencji rządu Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego ich ilość nie zmalała; co więcej, pojawiły się kolejne zawody zamknięte.

Warto przypomnieć, jak to się stało, że diagnostą laboratoryjnym nie może zostać biolog, biotechnolog ani chemik, choćby ich kwalifikacje zawodowe były zbieżne z wymaganiami danego stanowiska pracy. Zgodnie z art. 7 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o diagnostyce laboratoryjnej (tekst jednolity: (Dz. U. 2004, nr 144, poz. 1529  z poźn. zm.)  ze zmianami wprowadzonymi przez ustawę z dnia 23 czerwca 2006 r. (Dz.U.06.117.790) zawód diagnosty laboratoryjnego może wykonywać osoba uprawniona, to jest posiadająca tak zwane Prawo Wykonywania Zawodu Diagnosty Laboratoryjnego (PWZDL). Dokument wydaje Krajowa Izba Diagnostów Laboratoryjnych (KIDL) dla osób o ściśle określonym wykształceniu (mgr analityki medycznej) lub dla tych, którzy kształcili się podyplomowo na tym kierunku i zdali egzamin państwowy. Tak więc żadna inna osoba po kierunku biomedycznym nie może samodzielnie wykonywać czynności diagnostyki laboratoryjnej. Uderza to nie tylko w absolwentów, ale także w jakość badań laboratoryjnych i ich innowacyjność. Według KIDL wszystko jest jednak w porządku i tak ma pozostać.

Czy warto mieć nadzieję na zmiany w najbliższych latach? Politycy Ruchu Poparcia Palikota i Prawa i Sprawiedliwości przekonują, że jak najbardziej. Czy opozycji uda się dopilnować, aby rząd nie poddawał się lobby poszczególnych grup interesów, a wręcz wykonał krok w przeciwnym kierunku? Niestety w przypadku zawodu diagnosty laboratoryjnego bez woli samych zainteresowanych może to być problematyczne —  jako „zawód zaufania publicznego”, podobnie jak profesja lekarza, diagnostyka nie doczeka się rychłych zmian, chyba że atmosfera w samym KIDL się zmieni niedawno mianowana prezes Elżbieta Puacz, jako mikrobiolog, wydaje się dostrzegać problem, a podnoszenie przez polityków kwestii zamkniętych zawodów może być doskonałym katalizatorem zmian.

Polska jest jednym z niewielu państw europejskich, w których zawód diagnosty laboratoryjnego należy do listy tak zwanych zawodów zamkniętych
image_pdfimage_print
Podziel się ze znajomymi
Skocz do formularza

Komentarze 6

  1. 1

    Nie wiem czemu biolodzy i biotechnolodzy uwzieli sie akurat na diagnostow laboratoryjnych, czemu nie chca zeby otworzyli im np dostep do zawodu farmaceuty czy patomorfologa. Maja w koncu wyksztalcenie biomedyczne i wystarczyloby przeszkolenie z farmakologii. Jak dla mnie absurdem jest dwuletnie szkolenie podyplomowe dajace uprawnienia do wykonywania zawodu diagnosty a nie zamykanie tego akurat zawodu. Ja jako diagnosta nie znam sie kompletnie na zoologii czy botanice i nie pcham sie na biologa wiec nie rozumiem czemu biolodzy nie znajacy sie na diagnostyce laboratoryjnej pchaja sie na diagnoste. Tyle w temacie

    5 lat temu
  2. 2

    A czy znasz się drogi Diagnosto na Real-Time PCRze? Na optymalizacji metodyki, sekwencjonowaniu genów, RFLP? Bo tego przepisy biotechnologom zabraniają robić w dziale diagnostyki medycznej zwanym „genetyką molekularną” . Mogą za to pracowaćw tej dziedzinie analitycy medyczni, którzy znają się na tym często jak kura na pieprzu. Tu chodzi o racjonalizacji podejścia do pewnych węższych dziedzin diagnostyki, dające możliwość podjęcia pracy i specjalizacji przez ludzi, którzy naprawdę się na tym znają.A przynajmniej tak widzimy to my- od drugiej strony barykady.

  3. 3

    To prawda, ze ‚starsi’ diagnosci gubia sie w tych metodach ale to dlatego, ze w czasach kiedy oni studiowali a potem nabywali doswiadczenie zawodowe techniki biologii molekularnej raczkowaly i byly si-fi. Mysle, ze moja leciwa nauczycielka biologii tez raczej nie ma pojecia o PCR 🙂 Dwa lata temu skonczylem studia podyplomowe z biologii molekularnej na UJ i uznalem to za strate czasu, poniewaz cale te studia to byla jedynie powtorka rzeczy, ktorych uczylem sie na analityce medycznej. Biologia molekularna to nie tylko domena biotechnologow, diagnosci tez maja wiedze w tych obszarach i dodatkowo podstawy kliniczne a nie tylko ‚metodyczne’ jak biolodzy i biotechnolodzy(byc moze sie myle-to tylko moja subiektywna opinia). Odpowiadajac na Twoje pytanie- tak mam pojecie o RT-PCRze, chociaz tylko teoretyczne poniewaz genetyka to moje hobby a na codzien pracuje jako diagnosta w laboratorium ogolnym. Zamiast spierac sie o to kto ma wieksza wiedze i dostep do jakich uprawnien uwazam, ze powinnismy wiecej wspolpracowac. Ja na codzien wspolpracuje a nawet czasem doradzam lekarzom i nawet do glowy by mi nie przyszlo, zeby oburzac sie na to, ze nie mam takich uprawnien jak lekarz, skoro nim nie jestem. Znam swoje miejsce w szeregu

    5 lat temu
  4. 4

    PS. chyle czola przed biotechnologami i ich wiedza- jest naprawde imponujaca. Jezeli czas na to pozwoli rowniez chcialbym zaczac studia z biotechnologii. Szkoda, ze to tylko kosztowne hobby bo firm biotechnologicznych w PL jak na lekarstwo- mysle, ze w tej kwestii sie na pewno zgodzimy 🙁

    5 lat temu
  5. 5

    Jak sam krk zauważyłeś, masz pojęcie o RT-PCRze, bo genetyka to Twoje hobby, a więc jak rozumiem, poza zajęciami na uczelni, szukasz, douczasz się doczytujesz na własną rękę. Biotechnolog jest do pracy w genetyce lepiej przygotowany niż analityk medyczny, za to nie jest kompletnie przygotowany do pracy w analityce ogólnej (co wiem z własnego doświadczenia, bo 2 lata podyplomówki z analityki to strata czasu i pieniędzy, jeśli chodzi o zdobytą wiedzę i umiejętności w tym zakresie). Jednak by móc pracować w dziedzinach, na których się znamy MUSIMY skończyć analitykę. Analitycy nie muszą się doszkalać z dziedzin, o których mają jako-takie pojęcie, aby w nich pracować, bo mają tytuł. Miło byłoby gdyby analitycy zajmowali się tym, co umieją najlepiej – analityką ogólną, do której biotechnolodzy nie chcą się w ogóle pchać, a biotechnologom pozwolono zająć się tym na czym znają się lepiej niż analitycy. Niestety w Polsce jest to bardzo utrudnione. Gdy szukałam pracy po studiach, nikt nie pytał się mnie co umiem, tylko czy mam tytuł diagnosty i zostawałam odprawiona z kwitkiem zanim miałam okazję udowodnić, że nadawałabym się na dane stanowisko. Kiedyś nie było zawodu diagnosty, wszystko robili lekarze, ale diagnostyka się rozwijała i zaszła potrzeba zmian. Diagnostyka rozwija się dalej, ale jest opór przed wprowadzaniem nowych zawodów. Ja też znam swoje miejsce w szeregu, ale jestem z niego ciągle wypychana.

  6. 6

    Popieram krk w 100%! Po pierwsze to nie oszukujmy się, że dwuletnia podyplomówka ma się nijak do 5-letnich studiów magisterskich, więc nie dziwię się, że w ciągu tych dwóch lat nie zdobyłaś/eś jakiejś oszałamiającej wiedzy czy umiejętności. Wiem od koleżanek jak takie zajęcia wyglądały, bo pożyczałam im swoje materiały i wymieniałyśmy się doświadczeniami. I powiem szczerze, że po takim ‚ przygotowaniu’ bałabym się podpisać się pod jakimkolwiek wynikiem ;/ KIDL też zdał sobie sprawę z tego, jakich diagnostów po tych podyplomówkach się wypuszcza, stąd takie, a nie inne decyzje. Podobnie jak krk nie rozumiem czemu z pracy laboratoryjnej zrobiono jakieś absurdalne wyjście ewakuacyjne dla absolwentów produkujących bezrobotnych, jak biologia, biochemia… ( co innego osoby po studium, które miały realny kontakt z pracą w labie!). Macie tyle możliwości, np. mikrobiolodzy po UŁ- praca w firmach farmaceutycznych, spr czystości leków, kosmetyków, oczyszczalnie, przemysł spożywczy, chemiczny, zostanie na uczelni, a zabieracie miejsca osobom dedykowanym do pracy laboratoryjnej ( jak sama nazwa mówi Oddział Medycyny Laboratoryjnej). To strasznie frustrujące kiedy studia kończy garstka osób ( 28), a w ciągu pół roku pracę w zawodzie znajduje 1 osoba i to nie jest kwestia złego szukania czy bycia mało obrotnym. Poza tym nie czuję się gorsza od szanownych biotechnologów w kwestii biologii molekularnej, na UM Łódź, gdzie studiowałam jest kładziony na nią duży nacisk, ma w tym udział nasza obecna pani Prodziekan. Tzw. praktyczna nauka zawodu- samodzielne przeprowadzanie diagnostyki od a do z. Techniki rflp, nested, multiplex no i oczywiscie rt i real time. Sama dostałam się d programu, gdzie zajmowałam się badaniami w oparciu o metody biologii molekularnej i hodowle kom. i uwierz mi, że wiele nowych rzeczy tam się nie nauczyłam… bo już je znałam ze studiów. Ale i tak doceniam tę szansę za doświadczenie. Ja mam w tej pracy doświadczenia, ale co przeciętny diagnosty… nie umie czytać? Przecież masz instrukcję, przepis, dobierasz primery, pipetujesz? Nie wiem w czym ta filozofia? W odczytaniu wyniku? Gdzie homozygota zmutowana, gdzie 2 prążki gdzie 1? Ct? Czy sprawdzić cell index? To jest kwestia wprawy i przeszkolenia, szeroko rozumianego obycia. Biotechnolodzy na pewno też z marszu nie siadają do mikroskopu i nie liczą KO czy nie oglądają osadów.

    5 lat temu profil
  7. Dodaj komentarz
    (wymagany)
    (wymagany)
    (wymagany)

    Pola oznaczone znaczkiem W są obowiązkowe. Musisz wypełnić wszystkie pola wymagane, aby dodać komentarz.
    Twój adres email, który podasz nie zostanie opublikowany z Twoim komentarzem.

    W treści komentarza dozwolone są tagi XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

do góry