Rejestracja

Please leave these two fields as-is:
UWAGA: Prosimy o rozwiązanie prostego równania matematycznego!
zamknij

Zaloguj się

Zapomniałeś hasła?

Jeżeli nie pamiętasz swojego hasła, wyślemy Ci nowe - wystarczy skorzystać ze specjalnego formularza
Przypomnij mi hasło

Zarejestruj się
Napisano: 17 czerwca 2011

Liczba komentarzy: 11
Maturzysto, nie idź na biotechnologię!

Wybór studiów uważany jest za kluczowy dla przyszłej kariery zawodowej. Często zdarza się jednak, że ludzie traktują studia jak przedłużenie dzieciństwa, a później pracują w zupełnie innym zawodzie. Piękna perspektywa pięciu lat nieustającej imprezy przyciąga co roku rzesze studentów. Maturzysto, jeśli tak właśnie wyobrażasz sobie studia — nie idź na biotechnologię!

Biotechnologia została stworzona jako pomost między biologią a technologią. Studenci specjalizacji biotechnologicznych w ciągu kilku lat studiów muszą oswoić się z szerokim wachlarzem zagadnień z różnych dziedzin, tak, by niczym Sherlock Holmes nauki, potrafić je ze sobą łączyć i rozwiązywać wszelkie powstałe problemy. Jeśli zatem nie przywykniesz do uczenia się dniami i nocami, a logika i twórcze myślenie są Ci obce — nie idź na biotechnologię!

Biotechnologia jest bardzo młodą dziedziną nauki. Specjaliści są poszukiwani na rynku pracy. Zatrudnienie mogą znaleźć nie tylko w laboratorium przyszpitalnym, ale również w komercyjnych firmach o różnych profilach produkcji. Jest w czym wybierać. Biotechnologia rozciąga się od produkcji leków, poprzez browarnictwo i przemysł spożywczy aż do hodowli tkanek i narządów. Jeśli nie chcesz mieć ciekawej i rozwojowej pracy — nie idź na biotechnologię!

Od pewnego czasu publikujemy teksty omawiające specyfikę studiów biotechnologicznych na różnych polskich uczelniach. Na cykl składają się, jak dotąd, następujące artykuły:

Biotechnologia medyczna — do odważnych świat należy Pauliny Kłos (Uniwersytet Medyczny w Łodzi)

Biotechnologia medyczna — niezaspokojona pasja życia Martyny Franczuk (Międzyuczelniany Wydział Biotechnologii Uniwersytetu Gdańskiego i Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego)

Biotechnologia na UAM — poznawanie branży „od kuchni” Karoliny Hybzy (Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu)

Bioinformatyka — specjalizacja z przyszłości Marty Danch (Politechnika Śląska)

Biotechnologia na Politechnice Łódzkiej — nie musisz być matematycznym orłem Olgi Andrzejczak (Politechnika Łódzka)

Jeśli nie biotechnologia, to co? O biologii na SGGW Katarzyny Kamel (Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego)

Kolejne teksty ukażą się na naszym portalu już niebawem. Serdecznie zapraszamy studentów i absolwentów biotechnologii, a także maturzystów zastanawiających się nad wyborem studiów, do wyrażania opinii i zadawania pytań w komentarzach pod poszczególnymi artykułami.

Marta Danch

image_pdfimage_print
Podziel się ze znajomymi
Skocz do formularza

Komentarze 11

  1. 1

    Nie za bardzo mogę się zgodzić z tym wpisem. Po pierwsze, studia te wcale nie są wcale ekstremalnie ciężkie. Fakt – trzeba ogarnąć dość duży rozrzut tematyczny przedmiotów (ciężko będzie osobom mającym trudności z matematyką i fizyką, szczególnie przez pierwszy-drugi rok), ale to nie medycyna, gdzie faktycznie trzeba zakuwać dniami i nocami. Wielu moich „współstudiowaczy” i ja ukończyliśmy te studia z piątkami na dyplomach bez wypruwania sobie flaków (choć nie bez wysiłku). A i na wszelką rozrywkę i imprezy czasu nam nie brakowało :-))

    Po drugie – gdy studiowaliśmy, wydawało się nam, że mamy wymarzony fach w rękach, że jak dostaniemy upragniony dyplom, to pracodawcy będą się o nas bić i w ogóle. Niestety, guzik prawda (w Polsce). Fakt, że pracę można znaleźć w praktycznie dowolnym laboratorium chemicznym/mikrobiologicznym i pokrewnych (jesteśmy bardziej uniwersalni niż „czyści” chemicy czy biolodzy). Ale w przytłaczającej większości płace w takim miejscu wahają się między 2 a 3tys zł brutto, co raczej nie jest spełnieniem marzeń pełnego idei i optymizmu studenta/młodego absolwenta. A praca w takim „dowolnym laboratorium” zwykle jest potwornie rutyniarska i niewiele ma wspólnego z „ratowaniem świata” doniosłymi odkryciami. Miejsc, gdzie można „robić scence”, prawdziwą biotechnologię, a do tego godziwie zarabiać, jest w Polsce na razie bardzo niewiele. Garstka moich znajomych zahaczyła się w fajnych miejscach, niemniej stanowią oni MNIEJSZOŚĆ. Zwykle od kwalifikacji i umiejętności bardziej przydaje się fart i… znajomości, niestety.

    Można oczywiście iść na doktorat, jeśli kogoś stać na zarabianie przez (zwykle) 4 lata 1000-1400zł (nie licząc całkiem niezłej kasy, jaka czasem może się trafić z grantów, ale to są kwestie bardzo indywidualne i nie można zakładać, że takie dodatkowe źródło dochodu będzie rzeczą pewną). Można próbować dostawać się na MPD, gdzie stawki wynoszą ~3500zł i projekty zwykle są ciekawsze, ale to też nie jest pewna ścieżka kariery, bo chętnych jest mnóstwo, a miejsc stosunkowo niewiele.

    Najwięcej ofert pracy pod hasłem „biotechnologia”, co łatwo sprawdzić na dowolnym portalu z ofertami, dotyczy „repów” czyli przedstawicieli handlowych/medycznych/farmaceutycznych/naukowych. Praca dochodowa, choć większość z nas nie o tym marzyła, wybierając studia.. Czasem potrzebują też ludzi „kumających czaczę” do zagrzebania ich w papierach/dokumentacjach itp.

    Kto docenia młodych polskich naukowców? Zwykle… zagranica. Jeśli nie chcesz wyjeżdżać, nie licz, że po kilku latach pracy kupisz mercedesa i osiągniesz zawodowo-intelektualne spełnienie. Nie u nas.

    Maturzysto – nie idź na biotechnologię, bo:
    – biotechnolog to zawód z przyszłością. W Polsce – niestety przyszłością dość odległą
    – biotech to ostatnio popularny kierunek, i mimo, że bardzo ciekawy, to podaż biotechnologów jest u nas pewnie kilkukrotnie wyższa, niż popyt na nich..

    Osobiście wybrałabym biotech jeszcze raz, gdyż ta dziedzina nauki jest dla mnie pasjonująca i mało innych kierunków interesowałoby mnie tak, jak ona. Cóż, wybór należy do Was 

    6 lat temu profil
  2. 2

    Pozwolę sobie jeszcze zalinkować bloga jednej z moich „współstudiowaczek” (jednej z liderek na roku), o tym, że z pracą wcale nie jest różowo po biotechu (jej się W KOŃCU udało znaleźć ciekawą i nieźle płatną pracę w samym sercu biotechu):
    http://zlabu.blogspot.com/2009/12/praca-w-pl-dla-biotechnologa.html
    http://zlabu.blogspot.com/2009/12/praca-dla-biotechnologa-ii.html

    6 lat temu profil
  3. 3

    Faktycznie przytłaczające argumenty. Jednak podobnie subiektywne jak moje. Zapewne zdajesz sobie sprawę, z tego, że każdy pisze o swojej uczelni, o swoich doświadczeniach. U mnie jest dokładnie tak, jak opisałam, ale przez to i perspektywy są lepsze. Postaram się to w najbliższym czasie udowodnić. Oczywiście, jeśli ktoś bardzo nie chce, to nawet na najbardziej wymagającej uczelni będzie mógł się obijać,a po studiach zasilić i tak już ogromną grupę bezrobotnych magistrów. Wszystkie opinie, które będą się ukazywać są właśnie po to, by pokazać, jak jest na jakiej uczelni, ale co ważniejsze, by sprowokować dyskusje o nich : )

    6 lat temu profil
  4. 4

    Witam! Właśnie kończę biotechnologię na Uniwersytecie Szczecińskim, 28 czerwca mam obronę pracy dyplomowej. Niestety po tym ważnym dla mnie wydarzeniu zasilę grono bezrobotnych. Będę bardzo szczęśliwa jeżeli w mojej miejscowości (ZST) dostanę staż w sanepidzie… Uroki biotechnolożki mieszkającej w zachodniopomorskim 🙂 pozdrwiam

    6 lat temu
  5. 5

    Ależ w zachodniopomorskim w diagnostyce molekularnej jest sporo potencjalnych pracodawców 🙂
    Co prawda głównie Szczecin, bo i PUM z pewnym Profesorem i laby prywatne konkurujące z tymże Profesorem… nie ma co się załamywać, może i w analityce medycznej praca się znajdzie.

  6. 6

    a jak z pracą po biotechnologii roślin lub zwierząt?gdzie można to studiować?jak wygląda po tym praca?

    5 lat temu
  7. 7

    W 100% popieram wypowiedź Karoliny Hybzy, tez jestem absolwentka Biotechnologii i mam dokładnie to samo do powiedzenia co moja przedmówczyni. w Polsce to albo doktorat albo podrzędny lab, prawdziwych firm biotech jest może ze 3 -4 w Polsce.

    5 lat temu
  8. 8

    Z pracą jest różnie. trzeba poczytać nasze archiwum 🙂

  9. 9

    Ludzie co Wy macie w głowach, zejdźcie na ziemię, biotech to dobry kierunek, przyszłościowy, można go studiować na wielu uczelniach w Polsce, to że w naszym kraju popyt jest mały (zależy od województwa, w jednym jest przepełnienie a w drugim poszukują absolwentów), nie wiem czy Wy na innej planecie żyjecie czy internetu i telewizji nie macie, cokolwiek nie studiujesz w Polsce płace są jakie są, jeśli ktoś myśli, że po studiach będzie zarabiał 5 tysięcy miesięcznie to powinien się puknąć w czoło. W naszym kraju pensje są marne nawet dla ludzi po 20 latach pracy (2600) i nasza pensja jest uzależniona od tego ile zarabia ktoś nad nami, bo nie można zarabiać tyle samo lub więcej co nasz przełożony a że on zarabia 2000 zlł to liczmy się z tym, że dostaniemy mniej (pensje zależą od fachu ale realia są jakie są). Zresztą pracodawca nie zaproponuje Ci nie wiadomo jakiej pensji przed sprawdzeniem ile jesteś wart, stopniowo dochodzi się do wyższych zarobków, tak jest w każdym zawodzie (chyba że masz własną działalność), nikt nie dostaje wymarzonej pensji bo ma studia skończone i mu się należy. Jeśli chcesz więcej zarabiać to róż tyłek z cieplutkiego rodzinnego miasta lub wiochy, bo najłatwiej mieć wszystko pod nosem nie? Jeśli jesteś młodym absolwentem to możesz się przemieszczać! Zagranicą ten kierunek jest bardzo atrakcyjny, a że biotechnolog prócz biegłej znajomości angielskiego również uczył się angielskiego biotechnologicznego, więc problemów bariery językowej w pracy nie powinien mieć. Na zachodniopomorskim jest spore zapotrzebowanie na biotech bo potencjalnych pracodawców sporo, a przy okazji blisko Niemcy! Gdzie pensja jest 4x większa, więc opłaca się komuś z okolic Szczecina wyjechać tam do pracy (jest wiele opcji wynajmu mieszkania, pokoju żeby nie jeździć cały czas, z tamtejszej pensji albo od razu będzie Cie na to stać albo po kilku miesiącach, jedzie się około 2 h ze Szczecina do Berlina jak ktoś nie chce wynajmować, to nie tak długo, są osoby co tyle muszą poświęcić na dojazdy na studia, są też wymiany studenckie z których warto korzystać gdzie poznaje się pracodawce, który może będzie nas chciał zatrudnić po skończeniu studiów, jeśli się „spodobamy” ) a tu wydawać mamone. Nasz kraj jest zacofany o 20 lat w stosunku do szeroko rozwiniętych gospodarek innych państw, więc nasz rynek pracy jest słabszy i mniej atrakcyjny, nie oszukujmy się, nie mamy takich samych szans w naszym kraju jak mają Niemcy, dlatego cieszmy się z otwartych granic, dodatkowo jak ktoś nie chce wyjeżdżać to ucieszy go fakt, że nasz kraj się rozwija również pod względem biotechnologicznym z roku na rok więc rynek się poszerza, jest to stopniowy proces. Jak ktoś chce zacząć studia w niedalekiej przyszłości to polecam ten kierunek (oczywiście nie na ślepo, trzeba sobie poczytać i zastanowić się czy mamy bliskie temu zainteresowania. Dodatkowo wiele uczelni dostało dofinansowanie od UE na remonty laboratoriów i nowy sprzęt, bo nie oszukujmy się ludzie, którzy studiowali kilka lat temu „uczyli” się na niektórych uczelniach na sprzęcie z przed 20 lat, gdzie w pracy stosuje się najnowszą technologie, to marne mieli doświadczenie. Ale to się zmienia, ludzie, którzy 20 lat temu w Polsce skończyli biotech mieli marne szanse, My mamy ich więcej. Naprawdę warto przed wyborem studiów pomyśleć nie o zniżkach na piwo a o tym co chcemy robić po studiach, jakie mamy możliwości (w naszej okolicy jeśli nie chcemy się przenosić). I naprawdę polecam zaznajomić się jak wyglądają średnio pensje w naszym kraju, lub porozmawiać z rodzicami, bo dzieci często w szkole średnie dalej myślą, że zarabia się nie wiadomo ile, bo fajnie się wydaje kilka stów na głupoty z pieniędzy rodziców, a ile muszą lawirować, żeby żyć na poziomie w tym kraju to już mało kto wie. Studenci tak samo : 3000 -5000zł to u nas biznesmen z własną działalnością wyciąga, garstka pracowników ma taką pensje, przejrzyjcie na oczy i zamiast gadać na kierunek to się walnąć w pierś, że się w wyidealizowanym świecie marzeń tak długo siedziało, a teraz się burzą, że zrobili papiery a grosze dostają, takie są realia w naszym kraju i powinniście się z tym dawno liczyć, bezrobotne magistry i inżynierowie, którzy dumnie nie pójdą do pracy za 1500zł , żeby chociaż doświadczenie mieć większe. Ja biorę pod uwagę, że po studiach warto wyjechać zagranice i jeśli będę miała możliwość to tak zrobię, a jeśli nie to liczę się z tym, że dostane grosze bo tyle się zarabia w moim rodzinnym kraju na starcie i to nie wina kierunku a Państwa, która zwiększa podatki co chwile, a pieniędzy i tak nie ma. „gość” wiesz co to google? Jak kogoś klimaty biotechnologii interesują to polecam, nawet matmę, fizykę i chemię można ogarnąć, na studiach ma się trochę więcej lat niż w szkole i jeżeli człowiek chce to się nauczy, a nie dlatego, że mama na wywiadówce oceny dostanie, to zmienia podejście i jest łatwiej, mamy cel, który świadomie realizujemy, nawet jak ktoś kuleje z matmy to ciężką pracą ogarnie co trzeba :). Nie spinajcie się tak, zawsze można zrezygnować i pójść na inne studia, nikt tak w 100% przed studiami nie jest pewien czy to na pewno to, trzeba się przekonać na własnej skórze i albo to będzie zła albo dobra decyzja nikt Was za to bić nie będzie, zaczynacie się uczyć podejmować decyzje kierujące Waszym życiem i czasami człowiek wejdzie w bagno a czasami osiągnie swój mały sukces i zadowolenie ze swojej decyzji.

    4 lata temu
  10. 10

    Znaleźć pracę po jakiejkolwiek biotechnologii jest trudno.
    Mi akurat na razie się udało i od pół roku pracuję jako technolog w firmie farmaceutycznej w okolicy Warszawy.. Praca ciekawa, ale niesamowicie stresująca, dość dobrze płatna – nieco ponad 2500 netto. Właśnie z niecierpliwością i w stresie czekam na wikadomość, czy mi przedłużą umowę.

    4 lata temu
  11. 11

    Ja mam pytanie do zorientowanych. Wiecie może, po jakiej specjalizacji z biotechnologii najłatwiej dostać pracę? Mam na myśli biotechnologię z PŁ i chciałbym pracować jako technolog w zakładzie jakimś.

    3 lata temu
  12. Dodaj komentarz
    (wymagany)
    (wymagany)
    (wymagany)

    Pola oznaczone znaczkiem W są obowiązkowe. Musisz wypełnić wszystkie pola wymagane, aby dodać komentarz.
    Twój adres email, który podasz nie zostanie opublikowany z Twoim komentarzem.

    W treści komentarza dozwolone są tagi XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

do góry