Rejestracja

Please leave these two fields as-is:
UWAGA: Prosimy o rozwiązanie prostego równania matematycznego!
zamknij

Zaloguj się

Zapomniałeś hasła?

Jeżeli nie pamiętasz swojego hasła, wyślemy Ci nowe - wystarczy skorzystać ze specjalnego formularza
Przypomnij mi hasło

Zarejestruj się
Napisano: 21 maja 2015

Liczba komentarzy: 17
Biotechnologia medyczna — niezaspokojona pasja życia

Biotechnologię medyczną definiuje się jako wykorzystanie układów żywych do procesów technologicznych znajdujących zastosowanie w przemyśle zdrowotnym. Dla mnie termin ten określa sztukę zgłębienia największej znanej człowiekowi tajemnicy — życia, dlatego nie tak znowu dawno temu zdecydowałam się zasilić szeregi studentów Międzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii Uniwersytetu Gdańskiego i Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, pełna podziwu dla czekających na mnie możliwości.

Studia organizują dwie jednostki akademickie, w tym jedna medyczna, ale nie oznacza to, że program jest ukierunkowany jednotorowo. Choć rzeczywiście kładzie się duży nacisk na takie obszary,  jak histologia, immunologia, czy biologia komórki nowotworowej, przedmioty są dobrane tak, by nie zawężać horyzontów i dać jednocześnie dość obszerne pojęcie o tematyce niezwiązanej bezpośrednio z medycyną, dotyczącej na przykład biotechnologii roślin albo mikrobiologii. Student decyduje o pogłębianiu wiadomości w danej dziedzinie — biologii molekularnej i komórkowej, wirusologii molekularnej, czy wspomnianej już biotechnologii medycznej i roślin — w związku z wyborem tematyki oraz miejsca wykonywania projektu licencjackiego i pracy magisterskiej.

Nasi wykładowcy nie są technikami, którzy mechanicznie dystrybuują informacje. Starają się rozniecać naukową wyobraźnię i żądzę wiedzy. Dbają też o to — co jest moim zdaniem jedną z największych zalet tego kierunku — byśmy szybko nauczyli się odnajdywać w środowisku naukowym, dzięki czemu czytanie publikacji, przygotowanie i wygłoszenie prezentacji wyników badań w języku angielskim nie stanowi dla absolwenta najmniejszego problemu.

Uczelnia ma do zaoferowania bogaty system stypendialny. Studenci studiów licencjackich mogą otrzymywać stypendium w ramach tak zwanego „kierunku zamawianego”. Inne propozycje wiążą się z możliwością wyjazdów. Zanim jeszcze otrzymaliśmy legitymacje, zaproponowano nam udział w rekrutacji na trzyletnie studia zagraniczne, realizowane we współpracy z konsorcjum dziesięciu europejskich uniwersytetów („Job Creation Oriented Biotechnology Diploma”). Z kolei w trakcie studiów drugiego stopnia mogliśmy ubiegać się o stypendium na wykonywanie pracy magisterskiej na Uniwersytetach w Chicago i Wirginii. Prężnie działa również system programu „Erasmus” umożliwiający wymiany na rok akademicki i wakacyjne praktyki. Wydział pozostawia dużą swobodę w wyborze jednostki prowadzącej. Koledzy najczęściej wyjeżdżają do ośrodków naukowych z Europy i Stanów Zjednoczonych, chociaż  niektórzy wolą rodzime instytuty (ja swoje pierwsze praktyki odbywałam w PAN). Dodatkowo, co roku Park Naukowo-Technologiczny w Gdyni ogłasza rekrutację na niebanalne praktyki dla studentów z całej Polski.

Studenci rozwijają swoje biotechnologiczne zainteresowania, prowadząc badania w projektach koła naukowego „BIO-MED”. Aktualnie realizowane są między innymi doświadczenia mające na celu określenie zależności między wrażliwością komórek nowotworowych jelita grubego na witaminę D, a ekspresją genów związanych z jej aktywnością.

Jeśli w wakacje ktoś zatęskni za studiami, może wziąć udział w cyklu wykładów prowadzonych przez polskich i zagranicznych naukowców w trakcie corocznej „Letniej Szkoły Biotechnologii”.

Władze obu uniwersytetów podejmują także konkretne działania w celu zapewnienia studentom miejsca pracy. Wspólnie z Politechniką Gdańską Wydział powołuje ośrodek badawczo-wdrożeniowy Bałtyckie Centrum Biotechnologii i Diagnostyki Innowacyjnej, w którym prowadzone będą badania z zakresu diagnostyki innowacyjnej, użyteczne w powiązanych z biotechnologią gałęziach przemysłu.

Takie studia na pewno świetnie przygotowują do pracy naukowej. Wydział jest bardzo elastyczny i ciągle się zmienia, aby doskonalić swój i tak wysoki poziom kształcenia — w rankingu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego znajduje się w najwyższej, pierwszej kategorii. Nasi studenci i absolwenci są mile widziani i dobrze odbierani na uczelniach z całego świata. Nauka na MWB otwiera perspektywy uczestniczenia w projektach nad badaniami podstawowymi biologii nowotworów, komórek eukariotycznych i prokariotycznych, a także poszukiwaniem nowych leków, tworzeniem nowatorskich szczepionek i systemów diagnostycznych. Można oczywiście też próbować swoich sił jako diagnosta (po ukończeniu kursu podyplomowego), technik kryminalistyki (po szkoleniu policyjnym), w koncernach farmaceutycznych, czy kosmetycznych. Młody człowiek, który ma głowę pełną pomysłów, jest odrobinę szalonym fascynatem, a zadowolenie z tego, co robi, najzupełniej wynagradza mu skromne życie, na pewno odnajdzie tutaj swoje miejsce.

Martyna Franczuk

Budynek Międzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii Uniwersytetu Gdańskiego i Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego
źródło: własne
image_pdfimage_print
Podziel się ze znajomymi
Skocz do formularza

Komentarze 17

  1. 1

    Szkoda tylko, że coraz mniej jest tych pasjonatów, którzy poświęcają się dla nauki. Ale na pocieszenie to z tego co mi wiadomo to chyba można połączyć pracę naukową z np. własną firmą trzeba mieć tylko oprócz zdolności biotechnologicznych głowę do interesów:))))

    6 lat temu
  2. 2

    Wszystko to prawda oprócz zdjęcia – przedstawia budynek wydziału biologii, MWB mieści się za nim, a katedra biotechnologii medycznej wręcz w innej dzielnicy Gdańska jako część Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego 🙂

  3. 3

    Ten, kto decyduje się na biotechnologię tylko ze względu na korzyści materialne, szybko i gorzko się rozczaruje. Wielu moich znajomych z wydziału ma przeróżne zainteresowania, począwszy od tych artystycznych przez filozofię aż po informatykę. To są osoby, które moim zdaniem, potrafią połączyć swoje pasje z biotechnologią, by stworzyć coś zupełnie nadzwyczajnego i poszukiwanego na rynku pracy.
    Monika – zainteresowani na pewno chętnie przejrzą pełną galerię zdjęć naszego wydziału 🙂 Poza tym, od momentu, gdy biologia przeniesie się na kampus (a to już niebawem), to są już właściwie nasze progi 😉

    6 lat temu profil
  4. 4

    Wydział ma świetną atmosferę, czuć naukowy powiew. Myślę jednak, że większy nacisk powinien być położony na pracę w labie i projekty. Czy szanse na wyjazdy/stypendia są większe niż na innych wydziałach biotechnologii – nie potrafię ocenić. Jeśli ktoś będzie chciał się rozwijać – na pewno będzie okazja!

    6 lat temu
  5. 5

    Faktycznie Biotechnologia na MWB jest bardziej ukierunkowana na część medyczną. Typowy absolwent nie potrafi nawet wymienić tkanek roślinnych, a z fizjologii tych organizmów wie tyle co nic – jedynie funkcjonowanie fitohormonów. Trafiając do europejskich labów zajmujących się biotechnologią roślin można się nieźle najeść wstydu, co zdarzyło się i mnie, i moim znajomym (brak umiejętności rozróżnienia tkanek pod mikroskopem, czy trudności ze zrozumieniem opisu zmutowanego fenotypu – podstawy!). Niemniej jednak, wydział na szczęście zapewnia możliwość wybierania przedmiotów z innych kierunków, jako przedmiotów fakultatywnych, więc jak komuś zależy, to przy dodatkowym wysiłku może swoją wiedzę uzupełnić w każdym zakresie.

    6 lat temu
  6. 6

    Moim zdaniem artykuł bardzo dobrze oddaje realia, zarówno pozytywy jak i negatywy. Podobnie zakres tematyczny i to, na co kładziony jest największy nacisk, co jest wymagane. Tak samo jeśli chodzi o sprawy czysto administracyjno- organizacyjne: o mało którym dziekanacie można powiedzieć tyle dobrego 😉

    6 lat temu
  7. 7

    No i nie zapominajmy o prężnej współpracy z Fundacją na rzecz Nauki Polskiej i grantami przez nią finansowanymi 🙂

    6 lat temu
  8. 8

    Zgadzam się! Dziekanat jest super! @Szymon. I tak teoretycznie jesteśmy nieźle przygotowani, trochę gorzej wygląda sprawa w ile osób robimy PCRa na licencjacie…

    6 lat temu
  9. 9

    Czuję, że mój poprzedni komentarz nie spełnia standardów 🙂 Dopowiem w takim razie, że mimo wciąż dopracowywanego programu studiów i przyjaznej atmosfery – najbardziej przydatne umiejętności zdobywa się oczywiście samemu w ramach praktyk, stażów i pracowni indywidualnej – a wydział na szczęście sprzyja tego rodzaju działaniom. Ostatni rok studiów niemal w całości przeznaczony jest na praktykę laboratoryjną – co uważam za duży plus (patrząc np. na naprężony grafik biotechnologii Politechniki Gdańskiej). Jednak ponad tym wszystkim należy pamiętać, że w Polsce biotechnologia wyprzedza swoją epokę, albo nawet dwie. Dlatego nawet ja zmieniłam priorytety i hasło „praca w zawodzie” zaczęło być wypierane przez pracę naukową – albo to kochasz, albo rzucasz 🙂

  10. 10

    @Monika: ale przecież najpiękniejsza praca w zawodzie = praca naukowa <3

    6 lat temu
  11. 11

    Jaka jest obecnie sytuacja na polskim rynku biotechnologicznym, każdy wie. Muszę przyznać, że wybrałam te studia (MWB) ze względu na to, że planowałam wyjechać zagranicę i uznałam, że one mi w tym pomogą. Nadal nie wiem jak to jest z tą rozpoznawalnością naszego wydziału bo jeszcze nikt jakoś o tym nie wspomniał na żadnych moich zagranicznych praktykach czy studiach. Niemniej jednak studia dają dobre podłoże naukowe, dużo wiedzy się wynosi. Nie marudziłabym też na niedobór zajęć praktycznych, bo mamy ich więcej niż na Zachodzie. Poza tym od zdobywania prawdziwego doświadczenia są praktyki zawodowe 🙂

    6 lat temu profil
  12. 12

    Niezaspokojona pasja życia – nic dodać, nic ująć. To jest kierunek dla pasjonatów, szczególnie w Polsce. Oczywiście zgadzam się z Mają, że przydałby się większy nacisk na projekty laboratoryjne. Jednak wiąże się to oczywiście z większymi kosztami czy nawet rozmiarami naszych laboratoriów. Jest na szczęście nadzieja na horyzoncie: nowy budynek wydziału i zwiększająca się ilość grantów chociażby z FNB czy UE. Poza tym jak wejdą w życie nowe rozporządzenia n.t. programu studiów wyższych można liczyć na większą elastyczność w doborze przedmiotów. Co to fizjologii roślin, to słyszałem o planach wprowadzenia jej wkrótce, więc jest nadzieja Szymonie, choć mam nadzieję, że nie będzie ona obowiązkowa 😉

    6 lat temu
  13. 13

    Zgadzam się z Szymonem, że mimo iż przez pięć lat pojawiają się trzy przedmioty związane z biotechnologią roślin, to o samej ich fizjologii, wiemy niewiele. Na szczęście, po ankiecie przeprowadzonej w tym roku na początku seminarium o roślinach transgenicznych, zapadły pierwsze decyzje w kierunku uruchomienia kursu biochemii i fizjologii roślin 🙂

    6 lat temu profil
  14. 14

    Bardzo poważnym problemem jest brak certyfikatu diagnosty, ktory powinien byc przyznawany po takich studiach automatycznie. Brak definicji diagnosty molekularnego (i nie odróżnianie przez ustawodawcę osoby robiacej tego typu diagnostykę od analityka badajacego mocz czy krew) oraz konieczność robienia kosztownych i nie oszukujmy się – nudnych studiów podyplomowych tylko po to, żeby dostać papier, który będzie dopiero uprawnial do robienia specjalizacji z diagnostyki – to bardzo poważne utrudnienie dla osob kończących takie studia.

  15. 15

    Co zrobić? Durne lex, sed lex… Co ciekawe, po biotechnologii bez problemu można „załapać się” na pracę jako dietetyk – chociaż (w przeciwieństwie do diagnostyki molekularnej) to moim zdaniem wymaga obszerniejszego dokształcenia. W końcu na „medycznych” studiach biotechnologicznych diagnostyka molekularna i mikrobiologiczna jest, a żywienia człowieka, toksykologii, czy farmakologii żywności nie znajdzie się raczej w programie naszych studiów.

    6 lat temu profil
  16. 16

    Może durne lex, ale lex. Przez ten zapis biotechnolodzy medyczni nie mogą znaleźć pracy po studiach.

  17. 17

    Tak naprawdę nie jesteśmy przygotowani, by wykonywać pracę diagnosty w każdym zakresie. Biologia molekularna, genetyka i mikrobiologia owszem, ale o innych obszarach mamy małe pojęcie, np. patofizjologia. Zrozumiałe więc, że ustawodawca wymaga od biotechnologa medycznego dodatkowych uprawnień, ale moim zdaniem brakuje tego rozgraniczenia. Może wystosujemy odpowiednie pismo i zaczniemy zbierać podpisy? 😛

    6 lat temu profil
  18. Dodaj komentarz
    (wymagany)
    (wymagany)
    (wymagany)

    Pola oznaczone znaczkiem W są obowiązkowe. Musisz wypełnić wszystkie pola wymagane, aby dodać komentarz.
    Twój adres email, który podasz nie zostanie opublikowany z Twoim komentarzem.

    W treści komentarza dozwolone są tagi XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

do góry