Rejestracja

Please leave these two fields as-is:
UWAGA: Prosimy o rozwiązanie prostego równania matematycznego!
zamknij

Zaloguj się

Zapomniałeś hasła?

Jeżeli nie pamiętasz swojego hasła, wyślemy Ci nowe - wystarczy skorzystać ze specjalnego formularza
Przypomnij mi hasło

Zarejestruj się
Napisano: 07 maja 2013

Liczba komentarzy: 0
Czarne chmury nad polską nauką? Prof. Płaźnik ocenia raport ‚Nauka w Polsce 2013’

Kolejna trafna analiza prof. Płaźnika i ocena pracy MNiSW na łamach „Gazety Wyborczej” (GW). Ponieważ nie każdy ma czas i ochotę na przebrnięcie przez gęste od liczb tabele i ryciny, postanowiłem przeprowadzić recenzję raportu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego „Nauka w Polsce 2013”. Wnioski nie są optymistyczne – pisze w GW  prof. Adam Płaźnik z Zakładu Neurochemii Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie

Poniżej przytaczamy najciekawsze spostrzeżenia zawarte w artykule:

Biorąc pod uwagę powyższe fakty, nie można mieć wątpliwości, że propaganda sukcesu MNiSW ma przykryć ogromną skalę niedofinansowania nauki w Polsce.
Wydatki na badania i rozwój w proporcji do PKB w porównaniu z Europą pozostają o połowę niższe. Liczba naukowców w Polsce jest kilka razy mniejsza niż w Niemczech, Szwecji czy Holandii, a ich wynagrodzenie jest często niższe niż średnia krajowa. Potencjalni młodzi naukowcy szukają swojego miejsca poza nauką lub emigrują.
Można więc zadać zasadne pytanie: skąd naukowcy biorą pieniądze na badania? Odpowiedź nie jest prosta i przyjemna. Można przypuszczać, że istotna cześć tych środków na naukę pochodzi z zadłużania się polskich uczelni i instytutów badawczych. Jest także wynikiem wymuszonej zgody naukowców na żebracze pensje, daleko niższe od średniej krajowej.

Bo czy na przykład powiększenie zespołów badawczych dotyczy tylko młodych asystentów lub doktorantów, czy ten proces zmienia strukturę zatrudnienia w polskich uczelniach w pożądanym kierunku?
Będąc bezpośrednim obserwatorem sytuacji w polskiej nauce, odpowiadam – nic takiego nie ma miejsca. Młodzi, dynamiczni ludzie po studiach szukają dobrze wynagradzanej pracy, a więc niezwiązanej z nauką, lub emigrują. Przykład niedawno opublikowanego listu tzw. trzydziestu zadowolonych młodych naukowców, którzy w odpowiedzi na moją krytykę polityki państwa dotyczącą finansowania nauki odpowiedzieli, że im jest dobrze, tylko potwierdza moją diagnozę (trzydziestu zadowolonych wobec 75 tys. zatrudnionych).

Powstanie NCN i NCBiR to ewidentny sukces organizacyjny, jest jednak w końcowym efekcie porażką w tym sensie, że od mieszania herbata nie stanie się słodsza (z powodu skandalicznie niskich środków budżetowych na naukę). I żaden raport nie może zaczarować rzeczywistości, zmienić faktu, że czarne jest czarne

Piśmiennictwo:

Gazeta Wyborcza 7.05.2013

Czy nad polską nauką zebrały się czarne chmury?
Źródło: Wikimedia Commons, licencja CC0
image_pdfimage_print
Podziel się ze znajomymi
Skocz do formularza

Komentarze 0

Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu, napisz coś!
  1. Dodaj komentarz
    (wymagany)
    (wymagany)
    (wymagany)

    Pola oznaczone znaczkiem W są obowiązkowe. Musisz wypełnić wszystkie pola wymagane, aby dodać komentarz.
    Twój adres email, który podasz nie zostanie opublikowany z Twoim komentarzem.

    W treści komentarza dozwolone są tagi XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

do góry